Jeżeli nie chcemy sparaliżować miasta, alternatywą dla komunikacji miejskiej powinien być rower

Już od dwóch miesięcy krakowskie tramwaje i autobusy jeżdżą rzadziej, ale i tak w większości są puste. Rowerzyści wyjechali na ulice, chociaż na razie głównie w celach rekreacyjnych, żeby odreagować ciągłe siedzenie w domu. W Krakowie do potrzeb komunikacyjnych z początku marca wrócimy pewnie najwcześniej w październiku, ale coraz mocniejsze luzowanie obostrzeń, które właśnie następuje będzie olbrzymim sprawdzianem dla wydolności transportowej miasta. W kolejnym odcinku podcastu Jakub Kucharczuk rozmawia z Łukaszem Frankiem, dyrektorem Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie.

W odcinku między innymi o tym: – jak pandemia zmieni komunikację w Krakowie? – jakie oszczędności udało się wprowadzić i czy MPK będzie miało za co jeździć? – Co się stanie jeżeli mieszkańcy zamiast transport publicznego wybiorą własny samochód? – dlaczego inwestycje tramwajowe mimo kryzysu finansowego muszą być priorytetowe? – dlaczego kładka pieszo-rowerowa przy estakadzie kolejowej będzie tak droga oraz dlaczego jest kluczowa dla ruchu rowerowego w mieście? – czy tarcza dla mobilności zostanie z nami na stałe? – w czym Kraków powinien naśladować Jaworzno? 

Czy polskie miasta zbankrutują?

Miasta na węgiel. Czy grozi nam blackout? by krakoskie gadanie

Bez energii elektrycznej żadne z miast nie może funkcjonować. Każdy kto przeżył blackout doskonale wie, że przerwa w dostawach prądu oznacza marnotrawstwo czasu i energii mieszkańców. Współczesna Polska energetyka oparta jest w dużej mierze na węglu. . W najbliższym czasie czekają nas energetyczne zmiany powodowane przez ocieplenie klimatu, czy zanieczyszczenie powietrza.

Reformy na poziomie centralnym, takie jak zwolnienie z PIT dla mieszkańców do 26 roku życia, obniżenie stawki CIT do 17%, czy podwyżka płac nauczycieli bez wzrostu subwencji oświatowej, strukturalnie uszczupliły budżety samorządów w ostatnich latach. Pandemia wywoła kolejne finansowe straty. Miasta stracą przychody z powodu kryzysu gospodarczego i zubożenia swoich mieszkańców. Co więcej, aby ratować lokalny biznes wprowadzają lokalne tarcze antykryzysowe i zawieszają lokalne podatki.  Czy to wszystko spowoduje, że polskie miasta zbankrutują? Skąd wziąć dodatkowe fundusze i czy miasta powinny wyemitować obligacje do swoich mieszkańców?

„W ostatnich latach samorządy ciągle myślały o tym, czy będą miały na wkład własny do kolejnych projektów. W pewnym sensie odrzuciliśmy to, co jest naturalnym sposobem finansowania inwestycji w samorządach, czyli środki własne i pieniądze nie darowane, ale pożyczone. Szukanie nowych źródeł finansowania inwestycji na pewno będzie polegało na próbie poszerzenia bazy podatkowej tych podatków, z których samorządy czerpią najwięcej, czyli podatków dochodowych i podatków od nieruchomości. Warto również wyjść z propozycją współfinansowania inwestycji przez mieszkańców” – przekonuje Rafał Sułkowski, prezes Małopolskiego Funduszu Ekonomii Społecznej w rozmowie z Karolem Wałachowskim. 

Jeżeli chcecie do nas napisać – ze skargą, wnioskiem lub pochwałą – łapcie nasz adres mailowy: krakoskiegadanie@gmail.com. Piszcie też do nas na Twitterze: https://twitter.com/KrakoskieG

Autonomiczny transport już tu jest, ale nie są to auta bez kierowców

Czy autonomiczne samochody zlikwidują problem korków i braku miejsc parkingowych? Jakie rodzaje autonomicznych pojazdów już pojawiają się na naszych drogach i szynach. Dlaczego nie są to najczęściej omawiane w mediach autonomiczne samochody? Jak inteligentny i częściowo autonomiczny transport wpłynie na kształt naszych miast?  

Jakub Kucharczuk (krakoskie gadanie) oraz Bartosz Paszcza i Jacek Grzeszczak (Sceptech – koniecznie dodajcie do swojej listy podcastowej) omawiają raport „Autonomiczny transport przyszłości” Polskiego Instytutu Ekonomicznego. 

Jeżeli nie chcemy sparaliżować miasta, alternatywą dla komunikacji miejskiej powinien być rower by krakoskie gadanie

Już od dwóch miesięcy krakowskie tramwaje i autobusy jeżdżą rzadziej, ale i tak w większości są puste. Rowerzyści wyjechali na ulice, chociaż na razie głównie w celach rekreacyjnych, żeby odreagować ciągłe siedzenie w domu. W Krakowie do potrzeb komunikacyjnych z początku marca wrócimy pewnie najwcześniej w październiku, ale coraz mocniejsze luzowanie obostrzeń, które właśnie następuje będzie olbrzymim sprawdzianem dla wydolności transportowej miasta.

Jeżeli chcecie do nas napisać – ze skargą, wnioskiem lub pochwałą – łapcie nasz adres mailowy: krakoskiegadanie@gmail.com. Piszcie też do nas na Twitterze: https://twitter.com/KrakoskieG

Domek pod miastem spełnieniem marzeń, nowe drogi likwidujące korki i pieszy, który sobie poradzi. Obalamy 11 największych mitów o mieście

W kolejnym odcinku krakoskiego gadania  Karol Wałachowski i Magdalena Milert rozmawiają o najczęściej powtarzanych mitach o mieście. W przestrzeni publicznej spotkaliśmy się wieloma utartymi kliszami, które pomimo tego, że zostały obalone badaniami naukowymi i doświadczeniami, nadal funkcjonują pogarszając nam życie. Wśród poruszanych tematów są te dot. transportu (m.in. dlaczego budowa większej liczby dróg nie zlikwiduje korków), polityki krajowej (dlaczego dla Polski optymalnym rozwiązaniem nie jest przeprowadzka wszystkich do Warszawy), czy ekologii (dlaczego miasto może być bardziej eko niż wieś).Jednym z najbardziej szkodliwych mitów jest ten zaimportowany ze Stanów Zjednoczonych – American dream, czyli mieszkanie w domu pod miastem, które skutecznie zaburza sprawne funkcjonowanie z perspektywy miasta. Duże rozproszenie domów oznacza konieczność doprowadzenia drogiej infrastruktury (media, drogi) i długie dojazdy. Z perspektywy mieszkańców zaś, wielogodzinne stanie w korkach i życie w odosobnieniu.

Jeżeli chcecie do nas napisać – ze skargą, wnioskiem lub pochwałą – łapcie nasz adres mailowy: krakoskiegadanie@gmail.com. Piszcie też do nas na Twitterze: https://twitter.com/KrakoskieG

Koniec mitu miasta kultury

W wyobraźni wielu osób Kraków jawi się jako kulturalna i duchowa stolica Polski. Miasto może pochwalić się wielkimi polskim i Noblistami – Czesławem Miłoszem i Wisławą Szymborską. To tutaj znajdują się kultowe miejsca, tłumnie odwiedzane przez turystów takie jak Zamek Królewski na Wawelu, poszczególne wydziały Uniwersytetu Jagiellońskiego, czy Piwnica pod Baranami. Miasto jednak w ostatnich dekadach traci swoją wiodącą rolę. Pałeczkę niemal w każdym obszarze przejmuje Warszawa, przyciągając do siebie większość dziennikarzy, literatów, czy topowych aktorów. Rola miasta w popkulturze także maleje. Autorzy bestsellerów, tacy jak Zygmunt Miłoszewski, Szczepan Twardoch, czy Jakub Żulczyk wybierają Warszawę na miejsce swoich powieści. Podobnie rzecz ma się z chyba najbardziej płodną obecnie i najpopularniejszą dziedziną popkultury – hip hopem. Taco Hemingway, Wojtek Sokół, czy Pezet uczynili pisanie o Warszawie swoim znakiem rozpoznawczym. Serialowe hity ostatnich lat, jak “Ślepnąc od Świateł”, “Pitbull”, czy netflixowy “1983” także nakręcono w stolicy. 

Wydaje się, że Kraków przestał już budzić emocje i staje się miastem podobnym do wszystkich innych.  Czy ten proces można przerwać? Co spowodowało upadek kulturalnej roli miasta? W kolejnym krakoskim gadaniu Karol Wałachowski rozmawia z Wojciechem Muchą – dziennikarzem i autorem książki „Miasto Noży”.

Jeżeli chcecie do nas napisać – ze skargą, wnioskiem lub pochwałą – łapcie nasz adres mailowy: krakoskiegadanie@gmail.com. Piszcie też do nas na Twitterze: https://twitter.com/KrakoskieG

„Sztuka trwania” według Jacka Majchrowskiego.

Jacek Majchrowski to najdłużej urzędujący Prezydent w historii Krakowa. 18 lat rządzenia to dłużej, niż wielcy historyczni włodarze miasta tacy jak Juliusz Leo, czy Józef Dietl. Obecny Prezydent był świadkiem i współautorem najważniejszych współczesnych wydarzeń w historii miasta: wejścia Polski do Unii Europejskiej, sprowadzenia pierwszego centrum outsorucingowego do Krakowa, przekroczenia 10 milionów turystów, czy organizacji Światowych Dni Młodzieży. Na czym polega jego wyjątkowość? Jaki wkład w rozwój miasta miał Jacek Majchrowski? Czy powinien być wzorem dla innych samorządowców? 

W dzisiejszym krakoskim gadaniu Karol Wałachowski oraz Marcin Makowski rozkładają na czynniki pierwsze „Sztukę trwania” według Jacka Majchrowskiego.

Zachęcamy również do lektury artykułu, w którym Karol Wałachowski na łamach klubjagiellonski.pl pisał„ „Uleganie medialnej presji, pozorowanie działań i delegowanie trudnych obszarów zarządzania – tak wygląda podsumowanie rządów Majchrowskiego”.

Lepszego momentu na turystyczną rewolucję nie będzie

Powiecie, że zwariowaliśmy. Chcemy rozmawiać o zmianach w turystyce w momencie, gdy turystyka w Krakowie wymarła. Wiele osób trafiło na bezrobocie, setki firm stoją bezczynnie, hotele i apartamenty są puste. Ale ta beznadziejna sytuacja z perspektywy przedsiębiorców to de facto jedyna okazja, aby spróbować się zmierzyć z niekontrolowanym rozwojem turystyki. Nie wiemy czy turyści wrócą za 2 miesiące, pół roku czy za rok – wiemy jednak, że bez refleksji na temat tego jak to do tej pory wyglądało, po tym jak wrócą turyści, nic się nie zmieni. Dalej cała branża będzie brnęła w ślepą uliczkę, popełniając dokładnie te same błędy co do tej pory.

„Domaganie się rozsądku w prowadzeniu polityki turystycznej nie jest tym samym, co domaganie się tego, by miasto dla turystów zamknąć” – pisze Tomasz Borejza z Krowoderskiej apelując, że w końcu warto zadać sobie kilka pytań o tym jak powinna funkcjonować turystyka w Krakowie. Od kilku lat wiele środowisk (w tym również my na łamach klubjagiellonski.pl) alarmowało o zgubnym losie miast, które nie potrafiły zarządzać ruchem turystycznego. Niestety Kraków nie wyciągnął wniosków z doświadczeń zachodnich miast, które negatywnych skutków turystyki dostarczają od wielu lat. Cytując dalej Borejzę – „Wielka szkoda, że musiało dojść do sytuacji, która dla wielu osób oznacza duże problemy, byśmy zobaczyli, jak bardzo ślepa jest to uliczka”. 

W dzisiejszym „Krakowskim Gadaniu” Karol Wałachowski i Jakub Kucharczuk z KJ–Kraków podejmują rękawicę rzuconą przez Tomasza Borejzę przedstawiając receptę na naprawę turystyki w Krakowie. 

Jeżeli chcecie do nas napisać – ze skargą, wnioskiem lub pochwałą – łapcie nasz adres mailowy: krakoskiegadanie@gmail.com. Piszcie też do nas na Twitterze:
https://twitter.com/KrakoskieG

Miliardy wyrzucane w błoto. Jak polskie miasta (nie)powinny finansować sportu?

Nadchodzący kryzys może być dobrym momentem na przerwanie błędnego koła patologicznych relacji samorządów i klubów sportowych. Budżety polskich samorządów drastycznie ucierpią na epidemii koronawirusa. Już teraz włodarze zapowiadają cięcia wielu inwestycji. Mimo to, spora część miast i gmin co roku pompuje setki milionów złotych w utrzymanie klubów sportowych. Zarówno tych występujących na najwyższych szczeblach rozgrywkowych i od czasu do czasu występujących w europejskich pucharach, ale również na kluby w niższych ligach. Repertuar wsparcia zawodowego sportu jest bardzo szeroki, a miasta prześcigają się w kreatywności uzasadniania tych wydatków. Realnych efektów niestety brak.

W najnowszym krakoskim gadaniu Jakub Kucharczuk i Karol Wałachowski rozmawiają o tym jak nie powinno się finansować sportu w Polsce oraz pokazują, gdzie samorządy mogą znaleźć brakujące środki na przetrwanie nadchodzącego kryzysu.

Czy Kraków jest zielonym miastem?

Kraków znalazł się w gronie miast, które ubiegają się o tytuł Zielonej Stolicy Europy 2022. Entuzjastyczne reakcje miejskich profili społecznościowych spotkały się z odwrotnie proporcjonalną reakcją wielu mieszkańców szydzących z zasadności kandydowania w takim konkursie. Wielu również wytykało największe porażki miasta w ostatnich latach, tj. paraliż inwestycji w komunikację zbiorową. Zgłoszenia kandydatury dokonali urzędnicy Zarządu Zieleni Miejskiej, a więc instytucji, która w ostatnich latach jest zdecydowanie najsprawniej działającą miejską jednostką. Argumentacja opiera się o stwierdzenie, że Kraków w ostatnich latach zrobił kolosalny postęp w dbaniu o jakość życia mieszkańców. Czy miasto, które wciąż boryka się z problemem smogu i niekontrolowanej zabudowy, ma prawo walczyć o tytuł Zielonej Stolicy Europy?

W drugim odcinku „krakoskiego gadania” rozmawiają Michał Stachyra, Magdalena Milert oraz Jakub Kucharczuk. Audycja jest tworzona przez zespół miejski działający w Klubie Jagiellońskim – Kraków.

Zachęcamy również do lektury tekstu Kraków Zieloną Stolicą Europy? Słodko-gorzkie podsumowanie rozwoju miasta.

Czy koronawirus pogrzebie rozwój Krakowa?

Mało kto spodziewał się, że w marcu 2020 r. skończy się pewien etap rozwoju Krakowa. W mieście, w którym ostatnie dwie dekady upłynęły pod znakiem gwałtownego rozwoju turystyki i napływu milionów turystów, zapanowała pustka. Szczególnie w historycznym centrum miasta, które przez wielu nazywane było krakowskim Disneylandem, w którym mieszkańców i pracowników niezwiązanych z turystyką ubywało z każdym kolejnym rokiem. Globalny paraliż turystyki uderzył jeden z najważniejszych filarów rozwoju miasta, ale Kraków ma też inne problemy.  W pierwszym podcaście „Krakoskie gadanie” tworzonym przez zespół miejski krakowskiego Klubu Jagiellońskiego, Magdalena Milert, Jakub Kucharczuk oraz Karol Wałachowski rozmawiają o reakcji mieszkańców i władz miasta, oraz nieśmiało próbują prognozować „co dalej?”.